Daria Niewiadomska

Pisanie po godzinach. Jak tworzyć poza rytmem 9–5
Pisanie rzadko mieści się w grafiku. Zwłaszcza wtedy, gdy dzień wypełnia praca od 9 do 5, obowiązki i sprawy, które trudno przełożyć na później. Tworzenie zaczyna się wtedy po godzinach — w ciszy wieczoru albo w krótkich przerwach między jednym zadaniem a drugim. To inny rodzaj skupienia, bardziej kruchy, ale często intensywniejszy. Zmęczenie potrafi być przeszkodą, ale bywa też filtrem, który usuwa to, co zbędne. Pisanie poza etatem wymaga dyscypliny, lecz przede wszystkim decyzji, że traktujemy je poważnie. Nie zawsze oznacza to wielogodzinne sesje — czasem wystarczy jedno uczciwe zdanie. Ważniejsze od czasu jest powracanie do tekstu, nawet jeśli postęp wydaje się niewielki. W tym trybie pisanie staje się czymś więcej niż ambicją — staje się wyborem. A wybór ten podejmuje się codziennie, często wtedy, gdy najłatwiej byłoby odłożyć go na jutro.